Zabiegi kosmetyczne skuteczne na rozszerzone pory

zabiegi kosmetyczne

Zaryzykować można stwierdzenie, że rozszerzone pory są problemem większości z nas. A jeśli mała część teraz nie zna tej przypadłości, to pojawi się ona jak tylko odrobinę zaniedbają cerę. Czym są rozszerzone pory i dlaczego nie można pozbyć się ich za pomocą jednego zabiegu kosmetycznego? Co jest powodem tego, że większość kremów do skóry trądzikowej oprócz oczyszczenia oferuje jednocześnie widoczne zmniejszenie porów? Na te i na inne pytania znajdziecie odpowiedź w artykule.

Rozszerzone pory – jak je rozpoznać?

zabiegi kosmetyczne
Zabiegi kosmetyczne na rozszerzone pory

Żeby stwierdzić czy problem nas dotyczy wystarczy spojrzeć do lustra i dokładnie przyglądnąć się skórze twarzy. Czy widać na niej małe czarne kropki? Czy pod światło jesteśmy w stanie dostrzec wgłębienia rozsiane po naszej cerze? Jeśli odpowiedzieliśmy twierdząco, to prawdopodobnie możemy dopisać się do klubu osób o rozszerzonych porach. Jeśli chcemy się upewnić, to warto odwiedzić specjalistę w dziedzinie i poprosić o radę, jakie zabiegi kosmetyczne w takiej sytuacji możemy wykonać. Rozszerzone pory często mają wiele wspólnego z trądzikiem, gdyż cera do niego skłonna wydziela zbyt dużą ilość sebum. W niektórych przypadkach organizm nie nadąża z oczyszczaniem i ujścia kanalików zostają zatkane.

Pierwsza pomoc w walce z rozszerzonymi porami

Zanim udamy się na profesjonalne zabiegi kosmetyczne, warto kilka rzeczy zrobić na własną rękę. Po pierwsze: peeling – jeden z naszych najskuteczniejszych sprzymierzeńców. Jaki wybrać? Każdy jest skuteczny i ostateczny wybór należy do nas. W zależności od przyzwyczajeń wybrać możemy enzymatyczny lub mechaniczny. Różnią się od siebie tym, że w pierwszym nie znajdziemy drobinek ułatwiających pozbycie się złuszczonego naskórka, zastępuje go kwas. Istnieją również preparaty mieszane, które zostawiamy rozsmarowane na twarzy, a po kilku minutach wmasowujemy i spłukujemy. Pamiętajmy również o tym, iż rozszerzone pory mogą być dla nas oznaką, że niewystarczająco chronimy skórę twarzy przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi.

Kolejną czynnością, która zaraz po peelingu powinna stać się naszym nawykiem to systematyczne oczyszczanie cery. Przynajmniej dwa razy dziennie, a najlepiej rano i wieczorem, należy przetrzeć twarz wacikiem nasączonym płynem do oczyszczania twarzy. W drogeriach znajdziemy takie, które będą przeznaczone do walki z naszym problemem. Na oczyszczoną twarz nałóżmy krem. Te z retinolem będą najskuteczniej radziły sobie z problemem.

Pomoc specjalisty – jakie zabiegi kosmetyczne przyniosą ulgę?

Na początek warto wiedzieć, że na rozszerzone pory wykonuje się trzy popularne typy zabiegów:

  • Mechaniczne oczyszczanie – jest najtańszą opcją. Polega na wyciskaniu porów przez kosmetyczkę. Efekty utrzymują się nawet do 2 tygodni, ale wszystko zależy od ilości wydzielanego przez naszą skórę sebum.  Im więcej, tym szybciej przytykają się pory. Niektórzy nie polecają tej metody, ponieważ nieprofesjonalnie przeprowadzony zabieg może doprowadzić do zakażenia skóry. Ryzyko powikłań zwiększa się jeszcze bardziej, gdy próbujemy wyciskać samodzielnie. Lepiej zostawić twarz w spokoju, niż długo leczyć ją antybiotykami.
  • Zmniejszanie porów za pomocą lasera – najtrwalszy sposób, uspokaja cerę na dłuższy okres. Niestety nie może zagwarantować 100% skuteczności, gdyż w zależności od cyklu życia skóra zmienia się i po jakimś czasie pory mogą wrócić do pierwotnych rozmiarów.
  • Mikrodermabrazja – polega na usunięciu naskórka, co pobudzi skórę do regeneracji i tworzenia nowych komórek.  Zabieg kosmetyczny wykonuje się za pomocą specjalnego urządzenia złuszczającego warstwę naskórka. Cera zaraz po zabiegu jest bardzo wrażliwa i wymaga szczególnej pielęgnacji. Obawiamy się efektów zabiegu? W takim razie wybierzmy peeling kawitacyjny, który przeprowadza się z użyciem ultradźwięków. Jest on równie skuteczny i także dogłębnie oczyszcza skórę.

Jakich kosmetyków używać po zabiegach?

Rozpoczęliśmy przygodę z systematycznym oczyszczaniem i peelingowaniem twarzy, nakładamy krem z filtrem przed każdym wyjściem z domu, a całe oszczędności wydaliśmy na serię zabiegów kosmetycznych. Co zrobić, aby utrzymać efekt gładkiej i promiennej cery? Najlepiej nie zaniedbywać oczyszczania i do codziennej pielęgnacji jeszcze dołączyć maseczki. Świetnie sprawdzają się te z glinki i ogórka, dlatego warto je ze sobą łączyć. Nie kuśmy się na gotowe mieszanki, najlepiej zakupić suchą glinkę czerwoną. Proszek wystarczy zmieszać z odrobiną wody i 3 kroplami ulubionego olejku eterycznego. Tak powstałą papkę nakładamy ostrożnie na twarz. Po około 15 minutach zaschniętą glinkę ścieramy z twarzy. Łatwiej się jej pozbyć, jeśli nie dopuścimy do zaschnięcia; w tym celu wystarczy spryskiwać twarz mgiełką, gdy tylko poczujemy swędzenie. Zaraz po nałożeniu glinki, możemy „udekorować” oczy i szyję plastrami ogórka, jego miąższ ma właściwości ściągające. Dodając sok z ogórka do glinki zamiast wody, wykonamy multifunkcyjną maskę i zaoszczędzimy sobie czasu, ponadto nie będziemy musieli leżeć w pozycji uniemożliwiającej zsunięcie się plasterków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *